sm_2015_3_

Udana trzecia edycja Święta Mięty we Wrocieryżu. Goście z całego kraju bawili się wyjątkowo

Pod względem frekwencji było wyjątkowe. Około tysiąca osób bawiło się w sobotę, 15 sierpnia, na III Święcie Mięty we Wrocieryżu, gmina Michałów, które zorganizowali państwo Ewa i Marek Płachta, szefowie potentata ziołowego Natur-Vit.

Święto rozpoczęło się tradycyjnie, czyli uroczystym nabożeństwem odprawionym w kościele pod wezwaniem Świętego Marcina we Wrocieryżu. Poświęcono przygotowany specjalnie na uroczystość wieniec dożynkowy, wykonany z wielu zbóż i ziół, po czym uczestniczący w korowodzie przemaszerowali na tereny wokół Hotelu-Domu Weselnego Zakątek, gdzie miała miejsce cała zabawa.

Ogromny plac przy wspomnianych obiektach szybko zapełnił się bawiącymi. Najpierw, jeszcze przed mszą, byli na nim jedynie goście z całego kraju współpracujący z Natur-Vitem, ale potem ściągnął tłum ciekawskich mieszkańców, nie tylko tych z powiatu pińczowskiego.

– Dziękuję wszystkim zbieraczom ziół oraz oczywiście plantatorom mięty. Bez waszej pracy tak naprawdę nie byłoby Święta Mięty – mówił Marek Płachta, szef Natur-Vitu, dając znak do wspólnej zabawy.

Festyn kręcił się wokół mięty, której zapach we Wrocieryżu unosił się w powietrzu przez całą sobotę. Organizatorzy przygotowali między innymi tak zwane kozły mięty, by pokazać, jak wygląda suszenie tej rośliny. Ustawili też specjalne stoisko, na którym można było kupić nie tylko przeróżne produkty Natur-Vitu, ale również sadzonki mięty. Goście wykazywali nimi spore zainteresowanie.

– Będąc na Święcie Mięty nie mogłam sobie odmówić przyjścia do stoiska Natur-Vitu. Sadzonki wyglądały ładnie i przez chwilę zastanawiałam się, czy choćby jednej nie kupić, ale w końcu zdecydowałam się na kilka ziół. Ogólnie impreza bardzo mi się podoba, bo to nie tylko zabawa, ale też i edukacja. Przy okazji można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy związanych z plantacją mięty – podkreśliła pani Małgorzata, która na festyn przyjechała z Pińczowa. Muzycznie tegoroczne Święto Mięty też było bardzo dobrze przygotowane. Na scenie najpierw gości bawili artyści z zespołu Bene, potem jako gwiazda zagrał i zaśpiewał Janusz Laskowski. Na jego występ ściągnęły prawdziwe tłumy. – Przyjechaliśmy tu głównie ze względu na niego. Chcieliśmy usłyszeć na żywo jego przebój „Świat nie wierzy łzom” – nie kryli Zosia, Ewelina, Hubert i Stanisław z Jędrzejowa.

sm_2015_1_ sm_2015_2_ sm_2015_4_ sm_2015_5_ sm_2015_6 sm_2015_7 sm_2015_8

Źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20150820/POWIAT0108/150829891